Żory w trakcie III powstania Żory w trakcie III powstania

Na tyłach powstania

Tomasz Górecki

Po błyskawicznym zdobyciu  miasta przez powstańców, Żory znalazły się na tyłach wojsk powstańczych. Tym razem powstanie nie było kilkudniowym zbrojnym zrywem, lecz trwającą dwa miesiące kampanią wojenną. Regularne jednostki wojsk powstańczych walczące na froncie, by mogły skutecznie działać, musiały mieć odpowiednio zorganizowane zaplecze. Zarówno w miastach, jak i w mniejszych miejscowościach na tyłach powstała powstańcza administracja cywilna, zarządzana przez komisarzy obwodowych podległych wojskowym komendantom powiatów. Znalazły się tam też jednostki tyłowe.

Miastem zarządzała wojskowa Komenda Placu (funkcjonowała też nazwa Komenda Miasta). Przez większość dni czerwca, drugiego miesiąca powstania, Komendantem Placu w Żorach był porucznik Karol Czarniecki. Wcześniej, jak wynika z zachowanych dokumentów, tę funkcję pełnił podchorąży Stefan Skalski,  przed nim zaś, porucznik Mikulski. Na samym początku powstania, od 3 maja 1921 r. funkcję Komendanta Placu pełnił Józef Wyrobek, przewidziany na tę funkcję już przed wybuchem powstania przez Dowództwo Obrony Plebiscytu.

W mieście stacjonowały pododdziały tyłowe Grupy „Południe”: Najpierw 5 kompania II batalionu 2 pułku piechoty pozostawiona tu przez Nikodema Sobika po zdobyciu Żor. Stanowiła ona rezerwę dla oddziałów blokujących Rybnik (gdzie przez kilkanaście dni w kompleksie szpitala psychiatrycznego bronili się Włosi i NIemcy). jednocześnie do połowy maja formowano tu batalion zapasowy (początkowo miał to być nawet nowy pułk) pod dowództwem por. Mikulskiego, który 18 maja wyruszył na front w okolice Góry św. Anny.  Oprócz ochotników, w powiecie rybnickim i raciborskim 8 maja 1921 r. wezwano do służby „wszystkich żołnierzy Polaków […] urodzonych w latach od 1893 do 1900 roku, którzy nie znajdują się obecnie pod bronią”. Za przeprowadzenie tej akcji odpowiedzialne były Biura Werbunkowe, z których jedno znajdowało się także w Żorach. Biurem tym kierować miał Józef Wyrobek.

Z kolei V batalion zapasowy, dowodzony przez kpt. Ciemiałę, służył do szkolenia i wysyłania uzupełnień do jednostek liniowych. trafiali do niego m.in. ochotnicy ze Śląska Cieszyńskiego. Natomiast ranni powstańcy trafiali do żorskiego szpitala miejskiego, w którym kolumna sanitarna nr 3 Grupy „Południe” rozwinęła szpital polowy. Komendantem zarówno kolumny sanitarnej, jak i szpitala polowego, był kapitan lekarz Antoni Wilkowski, który pełnił także funkcję zastępcy szafa sanitarnego Grupy „Południe”.

Bardzo ważnym dla Grupy „Południe”, choć niewielkim pododdziałem, był 10 pluton radiotelegraficzny, dowodzony przez porucznika Mariana Fabianowskiego. 24 żołnierzy tej jednostki zostało rozlokowanych w kwaterach prywatnych na terenie Żor, w większości dobrowolnie, kilka domów otrzymało jednak nakaz kwaterunkowy.

W Żorach mieścił się także jeden z podległych powstańczej intendenturze magazynów zaopatrzeniowych. Potocznie zwany w meldunkach prowianturą lub zakładem aprowizacyjnym, nosił oficjalną nazwę Filjalnego (sic!) Wojskowego Zakładu Gospodarczego w Żorach.

Podobnie jak na innych dworcach kolejowych (linie kolejowe miały dla powstania znaczenie strategiczne, to pociągi przewoziły zarówno oddziały, jak i amunicje oraz rannych) na żorskiej stacji  stale przebywał, 15 osobowy patrol, wydzielony z I Kompanii Wartowniczej, która stacjonowała w Żorach. Ponieważ żorski dworzec nie był stacją węzłową, nie było na nim osobnej Wojskowej Komendy Dworca, lecz podlegał on takiej WKD na dworcu w Orzeszu. I Kompania Wartownicza,  zwana także Etapową, miała za zadanie pilnowanie bezpieczeństwa i porządku nie tylko w Żorach, ale i w okolicznych miejscowościach. Oprócz pierwszego plutonu, który strzegł Żor, drugi patrolował Palowice, Świerklany, a nawet Paruszowiec, zaś pluton trzeci obsadzał (niewielkimi patrolami) Baranowice, Warszowice, Bzie, Pawłowice, Jastrzębie, Borynię, Szeroką, Golasowice i Pielgrzymowice. Była to kompania liczna, jej stan 6 czerwca 1921 r. wynosił 243 ludzi, dowodzonych przez P. Krawczyka.

Odrębną jednostką odpowiedzialną za bezpieczeństwo  w mieście, był pluton Żandarmerii Górnego Śląska, wydzielony ze szwadronu rybnickiego, którym dowodził podporucznik Józef Stochniół.

Od 8 maja1921 r. formalnie obowiązywał w mieście stan wyjątkowy, ogłoszony przez dowództwo Grupy „ Południe” (wtedy jeszcze noszącej nazwę „Zachód”). Wprowadzono godzinę policyjną od godziny 20.00 do 6.00, w trakcie której obowiązywał zakaz poruszania się po mieście. Każde zgromadzenie publiczne wymagało zgody miejscowego dowództwa. Zagrożono karą śmierci każdemu, kto dopuściłby się mordu, rabunku, podpalenia lub kradzieży. Śmierć groziła też każdemu cywilowi, który dokonałby zamachu przeciwko „sile zbrojnej” albo uszkodziłby „urządzenia użyteczności publicznej, jako to elektrowni, gazowni, wodociągi, koleje, przewodów elektrycznych, mostów i.t.p.” [pisownia oryginalna]. Karą śmierci zagrożone też były: zdrada, szpiegostwo i nielegalne posiadanie broni. Wprowadzono też częściową prohibicję. W gospodach podawać można było jedynie piwo, zaś wyszynk każdego mocniejszego alkoholu karany był jego konfiskatą i grzywną.

Osoby cywilne naruszające powyższe przepisy, a także powstańczy żołnierze, którzy łamali obowiązujące ich przepisy wojskowe, mogli być oddawani pod Sąd Polowy Grupy „Południe”. Choć jego główne „miejsce postoju” znajdowało się w Rudach Wielkich, miał on także swe ekspozytury w Wodzisławiu i Żorach. Przewodniczącym tego sądu był kapitan Ludwik Groele, jego zastępcą kapitan Stanisław Matkowski, zaś funkcję audytora sądowego pełnił porucznik Jan Winiarski. Jako miejsce rozpraw w Żorach, zapewne wskazano  salę sadową w budynku magistratu.

Za budynkiem magistratu, przy ulicy Bramkowej w „normalnych” czasach funkcjonowało w mieście więzienie sądowe. Prawdopodobnie właśnie w nim przetrzymywano zarówno schwytanych w mieście członków niemieckiej samoobrony, jak i kilkadziesiąt osób internowanych przez Oddział II (defensywa) Grupy „Południe”.  

Choć najwyższą władze w mieście sprawował, wspomniany wyżej, wojskowy Komendant Placu, władze powstańcze cześć administrowania terenem powstańczego zaplecza zostawiły władzom cywilnym. W myśl zasad wspomnianego już stanu wyjątkowego, wszystkim urzędnikom administracji miejskiej zabroniono rezygnacji z ich funkcji, niezależnie od ich poczucia narodowości. Bieżącymi sprawami mieszkańców Żor zajmował się burmistrz Illski wraz z sekretarzem Wojtynkiem. Funkcjowały też jednak powstańcze instytucje cywilne. Od 21 maja 1921 roku Bonifacy Bałdyk pełnił funkcję komisarza obwodowego w obwodzie VII powiatu rybnickiego. Podlegały mu nie tylko Żory, ale i 21 innych miejscowości: Osiny, Baranowice, Kleszczów, Folwarki, Rowień, Palowice, Szczejkowice, Gotartowice, Kłokocin, Rój – Brodek, Świerklany Górne, Świerklany Dolne, Skrzeczkowice, Altenstein, Jastrząb Górny, Jastrząb Dolny, Zofiówka, Ruptawa, Ruptawiec, Ojcówka, Rogoźna.

W Żorach powołana została także Rada Obywatelska. Jej przewodniczącym był Józef Wyrobek, zaś jego zastępcą – Paweł Hanslik.

Ogłoszony stan wyjątkowy zakładał wprowadzenie cenzury wydawanych na powstańczym zapleczu gazet. W Żorach sprawa wyglądała nieco inaczej. Drukarnia należąca do niemieckiego wydawcy Paula Hunolda została 11 maja 1921 r. przejęta przez powstańców. Od 15 maja  była w niej drukowana powstańcza gazeta „Oberschlesische Frontblatt”. Tak, zarówno tytuł, jak i zdecydowana większość artykułów pisana była w języku niemieckim. W czwartym z kolei numerze, gdzie zamieszczono już notki po polsku, redaktor gazety, student Anzelm Adamaczyk (który przybył do Żor z Bytomia), tłumaczy to brakiem  odpowiedniej ilości polskich czcionek. W zasobach Śląskiej Biblioteki Cyfrowej zachowały się trzy numery tej gazety, które tu prezentujemy.

Zmianie w mieście uległo także życie kulturalne. Jawnie już wystąpić mogli propolscy mieszkańcy Żor z przedstawieniami w języku polskim: w trakcie powstania pokazano takie spektakle jak „Pod sztandarem Białego Orła”, „Błogosławieństwo matki” oraz  „Chłopa za króla Heroda”.

Z kolei w szkole rozpoczęto, w języku niemieckim co prawda, nauczanie historii Polski. Lekcje, jak wspomina jeden z ich uczestników (zwolennik opcji niemieckiej), także prowadzone były przez propolskiego studenta.

Przedstawione wyżej informacje zaczerpnięte zostały z dokumentów Centralnego Archiwum Wojskowego: I.130.31.2, I.130.73.15, I.130.3.40, I.130.31.8, I.130.3.24, I.130.31.2, I.130.3.12, I.130.3.80, I.130.38.4, I.130.31.6, a także z publikacji: Encyklopedia Powstań Śląskich, Opole 1982, K. Brożek: Polska służba medyczna w powstaniach śląskich i plebiscycie 1918-1922, Katowice 1973, J. Delowicz; Żołnierze III Powstania Śląskiego, Żory 2011, J. Musioł: Temida w III Powstaniu Śląskim, Katowice 2001.